#starwars #filmy #gry #kotor

Jakimże lepszym villainem byłaby Kreia niż ten Snoke. Jakże lepsza byłaby fabuła. Zamiast po raz kolejny bawić się w wojenki Republiki i Imperium to główny „zły” chciałby zniszczyć moc i położyć jej kres. Niestety. Na zawsze SW będzie do śmierci odgrzewać kotlet imperatora, ucznia i jakiś bohaterów. Zresztą jestem na 100% przekonany, że film nie dałby rady przekazać filozofii Krei, a publiczność byłaby zbyt głupia, by z niej coś zrozumieć.