Lubicie Vadera? Z Vaderem nie można zrobić nic nowego? Myślicie, że w nowym kanonie nie ma niczego wartego do czytania z komiksów? Tutaj pojawia się seria
Darth Vader: Dark Lord of the Sith od #marvel autorstwa Charlesa Soule’a (którego ludzie mogą znać z Daredevila, Inhumans lub Death of Wolverine, a jeśli chodzi o coś gwiezdnowojennego to napisał pierwszą miniserie o Lando, Obi-Wan i Anakin czy zakończona w tym roku seria o Poe Dameronie – wszystkie trzy ciepło przyjęte przez fandom jak i krytyków)

Mająca 25 zeszytów seria podzielona na 6 story arców opowiada o pierwszych krokach Vadera jako Lord Sithów, a zaczyna się już podczas RotS, a kończy się ok. 5-6 lat później. Widzimy przemianę Republiki w Imperium, bunty, klony zastępowane przez szturmowców, ale to wszystko nie jest na pierwszym planie bo tu Vader jest Sithem, a nie częścią Imperium jak to było w serii Gillena z 2015 roku. Dostajemy oczywiście i Inkwizytorów polujących na Jedi razem z Vaderem. Postacie są bardzo fajnie zarysowane i tak, to jest character story.

Dużym atutem dla mnie jest to, że jak sam Soule mówi – VADER NIE JEST TUTAJ BOHATEREM, my po prostu śledzimy jego losy.

Wiele rzeczy nie jest tutaj jednoznacznych i podlega własnej interpretacji czytelnika, szczególnie zakończenie.

Mogę pierdolić jak bardzo to jest dobre, ludzie sami, czy to fani legend, czy nowego kanonu uznają tą serie coś naprawdę niezwykłego, a jako osoba która czytała ją co miesiąc/dwa tygodnie od pierwszego zeszytu muszę powiedzieć, że to była wspaniała podróż.

Pierwszy arc jest już dostępny w Polsce, a następne 2 pojawią się w styczniu/lutym z tego co wiem. Najlepiej samemu się przekonać czy warto, bo to jest poziom Dark Horse.

pokaż spoiler a Annual od Wendinga jebać prądem, a w piekle niech go jebią biesy, one nie pytają czy można

#starwars #komiks #gwiezdnewojny